Lifestyle

Brzegiem jeziora

brzegiem jeziora
brzegiem jeziora
brzegiem jeziora
brzegiem jeziora

Spacerując brzegiem jeziora, albo zalewu - ponieważ niewiele jest zbiorników wodnych na Śląsku, które powstały bez ingerencji człowieka, naszła mnie pewna refleksja. Żyjemy w takich czasach, gdzie "posiadanie" wolnego czasu jest pewnego rodzaju luksusem, na których tak niewielu stać. "Prawdziwego piękna" nie ma co się doszukiwać, bo praktycznie nie istnieje. A każdy dzień, dzięki tak wielu ułatwieniom naszej cywilizacji, staje się podobny jeden do drugiego, monotonny i nieciekawy. Czasami odnoszę wrażenie, że przeżywamy to nasze życie, zamiast czerpać z niego najwięcej ile się da.

Czy da się to zmienić? 

Spacerując brzegiem jeziora, tak zwyczajnym i niespektakularnym, gdzie na jego tle majaczą kominy huty i blokowiska z lat 70-tych, znalazłam spokój, wytchnienie, dostrzegłam piękno i fantastycznie spędziłam te kilka wolnych chwil. A zachód słońca na tle przemysłu zachęcał do zatrzymania się i podziwiania.

P.S. Wschody tutaj też są wyjątkowe. Pokażę Ci w najbliższym czasie.

brzegiem jeziora
brzegiem jeziora

Może spodobać ci się również

error: Zdjęcie jest chronione.