Lifestyle

Co mnie spotka w Nowym Roku?

Co mnie spotka w nowym roku?

I tak oto nie wiadomo kiedy znaleźliśmy się w Nowym 2018 Roku. Nie chcę tutaj wypowiadać się w imieniu innych, ale mnie osobiście mocno zaskoczył ten nagły koniec 2017 roku. Coś mi chyba umknęło w tak zwanym międzyczasie. 

To był naprawdę zwariowany rok. Pełen wyzwań, wspaniałych chwil i niezapomnianych ludzi. Dużo wydarzyło się w życiu prywatnym jak i zawodowym. Wiadomo, bywało niesamowicie, ale również pojawiały się momenty zwątpienia oraz smak gorzkiej porażki. Z tym akurat nie ma co się okłamywać, idealnie w kółko być nie może. Chociaż los był chyba wyjątkowo łaskawy dla mnie w ostatnim czasie. Ostatecznie balans i równowaga w przyrodzie musi być zachowana, więc żeby dostać coś - coś innego trzeba oddać lub stracić. 

Po co to wszystko w ogóle piszę? Postanowiłam zrobić sobie malutki rachunek sumienia. Jako że planów i postanowień noworocznych z reguły nie snuję (nie żebym tam miała słomiany zapał czy coś), w tym roku podjęłam jednak decyzję, że spróbuję spojrzeć w wstecz zamiast w przód.

Moją główną zasadą jakiej trzymam się od lat to przezimować zimę. Plany pojawiają się dopiero, gdy świat rodzi się do życia, a ja wraz z nim. Zresztą to dalej nie są postanowienia, raczej założenia i cele jakie chciałabym zrealizować w przeciągu następnego roku (czyli do wiosny, nie do końca grudnia). Część oczywiście umiera śmiercią naturalną (z własnej winy, ciężko jest w końcu zatrzymać w pewnym momencie ruszone koło i z czegoś zrezygnować), część za to przybiera nowy, całkiem inny niż pierwotnie wymyślony kształt. Staram się przede wszystkim nie wybiegać aż tak daleko w przyszłość. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej zdobywa mi się kolejne poziomy nałożonych na siebie wyzwań. 

A więc co mi się udało w mijającym roku?

  • założyłam tego bloga, co dla mnie jest ogromnym sukcesem. Nosiłam się z tym zamiarem wystarczająco długo, aż w końcu zaczęłam się bać, że ten moment w ogóle nie nadejdzie. Nadszedł!
  • fotografia stała się moją nadrzędną pasją, co pozwala mi na osobisty rozwój w tej dziedzinie. Mam nadzieję, że to faktycznie widać 🙂
  • działo się też kilka pobocznych wątków, które uświadomiły mi moje możliwości. Dla niewtajemniczonych realizuję się także w dziedzinie projektowania wnętrz.

Co mi w takim razie nie wyszło?

  • kuleję z marketingu, przyswajanie wiedzy z tej tematyki to dla mnie swoista udręka. Mam nadzieję, że uda mi się z czasem przezwyciężyć ten lęk i opanowanie tej czarnej magii.
  • myślę, że nie wyszła mi częstotliwość pisania postów tutaj dla Was. Planowałam znacznie więcej.. ale bez obaw, co się odwlecze to nie uciecze, wszystko grzecznie czeka w kolejce.
  • z osobistych męczarni, które nie dają mi spokoju to świadomość, że przestałam regularnie ćwiczyć. Myśl ta powoduje, że cały czas chodzę w pewnym stopniu tam gdzieś w środku niespełniona.

Jakie są moje cele na najbliższy czas?

  • analizując porażki to przede wszystkim zwiększyć częstotliwość pisania tutaj.
  • chciałabym, i mam nadzieję, że mi się uda to zrealizować, rozbudować treść tego bloga o pewne poradniki fotograficzne.
  • praca nad portfolio, czym więcej możliwości zdobywania doświadczeń tym lepiej dla mojego wstrętnego robota, który mieszka sobie we mnie i nie pozwala mi się zatrzymywać i odpuścić. Mam kilka pomysłów na kolejne sesje, tylko muszę usiąść na spokojnie w któryś dzień i rozplanować wszystko odpowiednio.
  • powrót do ćwiczeń - i nie chodzi tu o chudnięcie czy jakąś niesamowicie fit sylwetkę. Lubię po prostu czuć się zdrowo i gdy nie męczy mnie wejście na 3 piętro. Ale czekoladki też nie odmówię.

A co mnie spotka w Nowym Roku? Oczywiście pytanie jest retoryczne, bo niestety, albo wróć - stety to nie mam bladego pojęcia co na mnie czeka za rogiem. Nawet nie chcę myśleć o przyszłości w miesiącach czy latach. Ja tak nawet nie wiem co będzie działo się w nadchodzących dniach. I bardzo mnie ta niewiedza cieszy.

Mam nadzieję, że będzie to niepowtarzalny czas. Roku 2018 - obyś był jeszcze ciekawszy od swojego poprzednika.

Może spodobać ci się również

error: Zdjęcie jest chronione.